Zaburzenia odżywiania – czy dotyczą i mnie? Od czego zacząć i u kogo szukać pomocy?

Posted on

Widząc hasło „zaburzenia odżywiania” jako np. temat prezentacji, co masz na myśli? Młode osoby, statystyki, niskie wartości BMI, a może siebie? Większość z nas patrząc na swój sposób odżywiania potrafi znaleźć miejsce, na które głośno zareaguje „To jakieś zaburzenie!”, ale nie zawsze to realny problem wymagający leczenia. Często wymaga zwiększenia świadomości, korekty nawyków czy najprostszej podpowiedzi jak sobie z tym poradzić. Czasem jednak problem to już choroba i zaburzenie odżywiania przestaje być defektem codzienności, a zaczyna ją dominować. Sprawdź proszę, czy dziś nie piszę o Tobie.

Warto przeczytać Śledzik nawyków, czyli wypływamy z tematem nawyków żywieniowych

Co to zaburzenia odżywiania?

Lubimy, gdy z definicji jesteśmy w stanie wyczytać o czym będzie mowa. Spróbujmy więc i tutaj. Zaburzenia, czyli liczba mnoga od „nieprawidłowość w działaniu lub funkcjonowaniu czegoś”, natomiast odżywianie – przyjmowanie pokarmu. Czy w takim razie powinniśmy rozumieć zaburzenia odżywiania jako „nieprawidłowości w przyjmowaniu pokarmu”? Zgodzimy się, że trochę biedna te definicja, co? Przez tak niejasne sformułowanie może się okazać, że gdy jemy lody i ubrudzimy przy tym czubek nosa, to wystąpiła nieprawidłowość, wiec mamy do czynienia z zaburzeniem. Jednocześnie ktoś obok nas wstaje w nocy po szklankę wody, a przy okazji sięgnie do lodówki po plaster sera i uznaje to jako zwykły głód, a nie jakąkolwiek anomalię. Sednem definicji zaburzeń odżywiania będą trzy szczegóły:

  • Czy Twoja nieprawidłowość w przyjmowaniu pokarmu powoduje konsekwencje somatyczne (fizyczne, cielesne), uczuciowe, poznawcze czy społeczne?
  • Czy Twoja nieprawidłowość ma podłoże psychologiczne?
  • Czy wiesz, że to choroba, którą należy leczyć?

Kto diagnozuje zaburzenia odżywiania

Psychiatra. Tutaj mogłabym się zatrzymać, ale jest pewne ALE. Zaburzenia odżywiania, to jak już wiemy z powyższego akapitu, stany chorobowe. Skąd w takim razie bierzemy informację, że cierpimy na jakąś chorobę? Oczywiście gdy już przeczytamy wystarczająco dużo niespójnych informacji w internecie, udajemy się do lekarza. Czy to oznacza, że przed wizytą u lekarza jesteśmy zdrowi? Totalnie nie, mamy pewne objawy i często z dużym prawdopodobieństwem wiemy co nam dolega, ale nie ma DIAGNOZY. Czyli odpowiedni lekarz musi wprowadzić do naszej kartoteki rozpoznanie danego zaburzenia. Tylko wtedy możliwe jest rozpoczęcie leczenia farmakologicznego, korzystania z pomocy lekarzy pracujących w ramach NFZ czy nawet ubiegania się o rentę. Dlatego osoby cierpiące na zaburzenia odżywiania mogą latami na nie chorować, leczyć się prowadząc dietoterapię czy psychoterapię, ale nigdy nie pojawią się u lekarza psychiatry i nie uzyskują oficjalnej diagnozy. I nie muszę chyba wspominać, że testy o nazwie „Anoreksja/bulimia – sprawdź czy Ciebie dotyczą!” mają wartość diagnostyczną blisko zera? 😉

Na jakiej podstawie lekarz wie z jakim zaburzeniem odżywiania ma styczność?

Lekarze nie wróżą, choć posiadają swoje moce to przede wszystkim mają pomoce! Klasyfikacja nie tylko zaburzeń odżywiania, ale i wszystkich chorób, które kiedykolwiek pojawiły się i zostały zbadane na naszej ziemi, zbierana jest w jedno miejsce. W Polsce lekarze posługują się stworzoną przez WHO, Międzynarodową Klasyfikacją Chorób ICD-10, która każdej jednostce chorobowej przypisuje najpierw grupę oznaczoną literą alfabetu łacińskiego, a następnie numer w tej grupie. Dla ćwiczenia, wpiszcie sobie jakąkolwiek nazwę choroby i dodajcie „ICD-10”, np. skręcone kolano + ICD-10, a wynik wyszukiwarki podpowie Wam, że dla lekarza jesteś już tylko Janem Kowalskim z S83. Zaburzenia odżywiania sklasyfikowane są jeszcze przez Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne, obecnie w klasyfikacji o nazwie DSM-V. Klasyfikacje poza nazwami i symbolami ułatwiającymi nazywanie stanów chorobowych, obejmują kryteria rozpoznania. Dzięki temu nie ma miejsca na różnice w ocenach pomiędzy specjalistami – pacjent kryteria spełnia całkowicie lub nie spełnia.

Jesteśmy właśnie w ciekawym momencie, ponieważ WHO po dekadzie pracy przygotowało nową, zaktualizowaną klasyfikację ICD-11, która weszła w życie 1. Stycznia 2022 roku. Polska również uznaję tą klasyfikację za oficjalną, więc lekarzu – pilnuj się i sprawdź, czy coś się nie zmieniło!

Jakie zaburzenia odżywiania potrafimy nazywać?

Zanim wymienię i krótko opisze sklasyfikowane zaburzenia odżywiania, chcę zostawić jedną uwagę. Każde z zaburzeń ma swoje kryteria rozpoznania i nie zawsze musimy spełniać wszystkie. Zaraz przekonasz się, że nie wszystkie otrzymały też swoje konkretne nazwy i indywidualne symbole odpowiadające diagnozie. Dlatego po raz pierwszy, ale nie ostatni dziś zaznaczam: jeżeli podejrzewasz u siebie występowanie zaburzenia odżywiania sprawdź to. Lepiej otrzymać informację, że to problem czy trudność, ale nie choroba, niż przegapić moment i chorować dłużej, ciężej. Poniżej grupa 6B8 (zaburzenia żywienia lub odżywiania) z najnowszej klasyfikacji ICD-11 i jedynie wymagane do diagnozy cechy charakterystyczne (nie uwzględniam listy cech dodatkowych):

  • 6B80: Anoreksja/jadłowstręt psychiczny (anorexia nervosa) – jedno z dwóch zaburzeń odżywiania, którego choć jedną z nazw usłyszał każdy. Wynika to z jego częstotliwości występowania oraz wysokiej śmiertelności, ale dokładnym liczbom przyjrzymy się w oddzielnym wpisie. W aktualnej klasyfikacji znajdują się 4 kryteria rozpoznania, obowiązkowe do diagnozy: znacząco niska masa ciała w stosunku do wzrostu, wieku, stopnia rozwoju i osobistej historii zmian masy ciała; niska masa ciała nie wynika z innego stanu chorobowego lub braku dostępu do pożywienia; utrzymujący się styl restrykcyjnego odżywiania lub zachowań mających na celu redukcję masy ciała lub utrzymanie jej na bardzo niskim poziomie, zazwyczaj związane ze skrajnym lękiem przed przytyciem; nadmierna koncentracja nad kształtem i/lub masą ciała – ile z tych cech zauważasz u siebie?
  • 6B81: Bulimia/żarłoczność psychiczna (bulimia nervosa) – drugie zaburzenie odżywiania dość powszechnie znane przynajmniej z nazwy, co niechlubnie zawdzięcza wysokiej częstotliwości występowania. Punkty niezbędne do rozpoznania to: częste i powtarzające się epizody objadania (które mają oczywiście i swoje kryteria); powtarzające się mechanizmy kompensacji mające na celu zapobieganie przyrostu masy ciała; nadmierna koncentracja nad kształtem i/lub masą ciała; występuje niepokój związany z napadami objadania i niewłaściwe sposoby kompensacji lub znaczącymi zmianami w życiu osobistym, zawodowym, społecznym spowodowanymi chorobą; objawy nie spełniają kryteriów rozpoznania anoreksji.
  • 6B82: BED, kompulsywne objadanie – zaburzenie odżywiania, które sprawne oko szybko połączy z bulimią. Klasyfikacja pozwala jednak je od siebie odróżnić, dzięki czemu możemy też opracować strategie leczenia możliwie najlepiej dopasowane do potrzeb danej grupy pacjentów. W kryteriach znajdziemy: powtarzające się epizody objadania (co ciekawe może to dotyczyć ilości jedzenia, ale też wybierania zupełnie innych produktów, jedzenia w inny sposób, itd.); epizodom objadania zazwyczaj nie towarzyszą sposoby kompensacji mające na celu zapobieganie przyrostu masy ciała; objawy i zachowania nie wynikają z innych chorób, stanów czy zaburzeń oraz nie są skutkiem działania leków; występuje niepokój związany z napadami objadania i niewłaściwe sposoby kompensacji lub znaczącymi zmianami w życiu osobistym, zawodowym, społecznym spowodowanymi chorobą – widzisz różnicę pomiędzy BED, a bulimią?
  • 6B83: ARFID, Zaburzenia polegające na unikaniu i ograniczaniu przyjmowania pokarmów – tutaj pewnie pierwsze pytanie pojawiające się w głowie brzmi „To czym innym były zaburzenia odżywiania wymienione powyżej?!” I właśnie tutaj tak potrzebne są kryteria diagnostyczne, zawarte w klasyfikacji ICD-11: unikanie/ograniczanie ilości pożywienia, które w rezultacie powoduje dostarczenie zbyt małej ilości lub różnorodości produktów by zaspokoić potrzeby organizmu (co skutkuje utratą masy ciała, niedoborami, itd.) lub znaczne upośledzenie funkcjonowania w obszarach osobistych, rodzinnych, itd; styl odżywiania nie jest motywowanych nadmiernym zainteresowaniem kształtem i masą ciała; ograniczenie spożycia pożywienia i kontynuacja utraty masy ciała nie wynika z braku dostępu do pożywienia, innych chorób czy z powodu przyjmowania leków.
  • 6B84: Pica – to najłatwiejsze do rozróżnienia zaburzenie odżywiania, ponieważ w wielkim uproszczeniu polega na przyjmowaniu nie odżywczych produktów, które często nie są nawet jedzeniem, np. papier, ziemia, kreda, itd.). Kryteria diagnostyczne w tym miejscu niewiele więcej wniosą.
  • 6B85: RD, Zaburzenie ruminacji i regurgitacji – trudna nazwa, ale zaburzenie odżywiania dość łatwe do wytłumaczenia. Osoby szczególnie wrażliwe mogą ten fragment odpuścić. Ruminacja to obsesyjne myśli poddające w wątpliwość wykonywane czynności. Regurgitacja natomiast, to bierne przesunięcie treści pokarmowej z żołądka do przełyku, bez odruchu wymiotnego. Gdy zsumujemy oba pojęcia i dołożymy etykietę zaburzenia odżywiania, otrzymujemy sytuację, gdy osoba w wieku powyżej 2. lat powtarza intencjonalnie powrót poprzednio połkniętego kęsa pożywienia do jamy ustnej. Więcej szczegółów dziś oszczędzę.
  • 6B8Y: Inne specyficzne zaburzenia żywienia lub odżywiania się – to grupa zaburzeń odżywiania, których kryteria różnicujące od pozostałych są zbyt mało specyficzne, pacjenci zgłaszający się do lekarzy i specjalistów są rzadkie czy metody leczenia pozostałych jednostek sprawdzają się również w ich leczeniu. To z tej grupy wywodzą się oddzielne jednostki jak zespół BED czy RD. Do tej grupy należą: zespół jedzenia nocnego (NES), zaburzenia odżywiania się związane ze snem, bigoreksa czy ortoreksja.
  • 6B8Z: niespecyficzne zaburzenia żywienia lub odżywiania się – a to wentyl bezpieczeństwa. Nowe klasyfikacje pojawiają się po wielu latach pracy. By uniknąć sytuacji, gdy w tym czasie zgłosi się pacjent z objawami niespecyficznymi dla żadnego z powyższych zaburzeń odżywiania, lekarz ma możliwość zapisania diagnozy o tym symbolu.
Może cię zainteresować 13 rad jak nie przytyć na weselu? Hulaj dusza, diety nie ma!

Czy tylko lekarz psychiatra zajmuje się zaburzeniami odżywiania?

Na szczęście nie. Psychiatra jako jedyny stawia diagnozę, a gdy jest potrzeba wspomaga proces leczenia środkami farmakologicznymi. Wszystkie zaburzenia odżywiania znajdują się w kategorii 06 klasyfikacji ICD-11, co oznacza grupę: zaburzenia psychiczne, behawioralne lub neurorozwojowe – już ta nazwa podsuwa nam pomysł użyteczności psychologa lub psychoterapeuty w zespole terapeutycznym. Zaznaczam jeszcze, że psychiatra, podobnie jak psycholog, może być również psychoteraputą. Bardzo często w przypadku młodych pacjentów mówimy też o problemach całego systemu jakim jest rodzina, co również wymaga pomocy psychologa. Natomiast nie zapominajmy, że mówimy o chorobach związanych z odżywianiem. W większości przypadków dietetyk staje się użyteczny i zajmuje swoje miejsce w zespole. Nawet w przypadku osób cierpiących na anoreksję, których wiedza i świadomość żywieniowa jest często większa niż studentów kierunku dietetyki po pierwszym i drugim roku studiów. 😊

Gdzie zgłosić się najpierw w pomoc?

Psychiatra brzmi zbyt srogo, poważnie i boisz się zderzenia z diagnozą przy pierwszym podejściu? Nie jesteś jedyna(-y). Zespół terapeutyczny w przypadku leczenia zaburzeń odżywiania składa się zazwyczaj z kilku specjalistów, psychiatra, psycholog/psychoterapeuta i dietetyk/psychodietetyk to najczęstszy skład. Wybierz się, do któregokolwiek z ogniw tego zespołu. Możesz nawet zacząć od zaufanego nauczyciela, członka rodziny czy zadzwonić pod numer alarmowy (112, tak dla przypomnienia). Chcesz porozmawiać z psychologiem – poszukaj takiego, któremu wydaje Ci się, że możesz zaufać. Wolisz zacząć lekko i najpierw porozmawiać o samym odżywianiu? Odwiedź dietetyka i podziel się z nim swoimi obserwacjami czy wątpliwościami. Gdy trafisz w dobre ręce jednego specjalisty, podpowie Ci w jakim kierunku warto iść dalej. Pamiętaj proszę, z zaburzeniami odżywiania zmagasz się samodzielnie, ale osób chętnych do pomocy i doświadczonych w tym temacie jest wiele.

Dziękuję na dziś,
signature
Subscribe
Powiadom o
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

[…] Warto przeczytać Zaburzenia odżywiania – czy dotyczą i mnie? Od czego zacząć i u kogo szukać pomocy? […]

Poprzedni
Śledzik nawyków, czyli wypływamy z tematem nawyków żywieniowych
Zaburzenia odżywiania – czy dotyczą i mnie? Od czego zacząć i u kogo szukać pomocy?

1
0
Jestem ciekawa co myślisz, daj znać :)x